Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie   

  1. Wczoraj
  2. Witam! Mam pytanie do Was w sprawie tego routera. Stałem się dziś szczęśliwym (mam nadzieję) posiadaczem tego sprzętu, i nie dają mi żyć 2 rzeczy: 1) Gdy router sobie pracuje bez podpiętego dysku, to ilość zajętej pamięci RAM przez router oscyluje w granicach 50MB - 60MB. Po podpięciu dysku wartość ta skacze do 230MB! To jest prawie cała dostępna pamięć RAM tego urządzenia. Czy to jest normalne zachownie? 2) Wydaje mi się, że dioda sygnalizująca pracę radia 5GHz działa trochę dziwnie. Inne diody (2,4GHz, WAN) ładnie "mrugają" z różną częstotliwością gdy dane są przesyłane, a właśnie dioda 5GHz tylko mruga w stałym odstępie (załącza się, mija sekunda, gaśnie, mija sekunda znów się zapala, i tak w kółko). Czy to jest normalne zachowanie w tym modelu? Dodam jeszcze, że posiadam wgrany soft RMerlina w najnowszej dostępnej wersji na czas pisania tego postu. Dziękuję i pozdrawiam!
  3. Aaa OK. W takim razie kolejny krok jutro z rana to walka z support Netgear by ożywić ReadyOS. Dziękuję za poświęcony czas i wszelkie wskazówki. Będę jeszcze się odzywał, gdyż mogę nie mieć wyjścia - żaden ze mnie ekspert, a problem sam się nie rozwiąże Jeszcze raz dzięki.
  4. Niekoniecznie jeśli problem dotyczy samego OS. Konfiguracja raid i storage iscsi nadal siedzi na dyskach. O ile to był raid i dyski są ok to do danych w iscsi dotrzesz. Ważne aby obudzić ReadyOS - tutaj pomoże Ci Netgear.
  5. No to rozumiem że umarł w butach - dane były na ISCSI.
  6. czysty system nie będzie posiadał zadeklarowanych iscsi target w które można będzie podłączyć iscsi LUN znajdujące się na dyskach. Możesz użyć USB Recovery (http://kb.netgear.com/29952/How-do-I-use-the-USB-Recovery-Tool-on-my-ReadyNAS-OS-6-storage-system) ale warto najpierw skontaktować się ze wsparciem ze względu na : Z tego co widzę opisany przez Ciebie problem nie jest czymś wyjątkowym w ReadyOS
  7. Czy to oznacza, że NAS nie będzie miał zadeklarowanych wcześniej ISCSI? Przecież to oznacza utratę danych na tych ISCSI - jeżeli dobrze rozumiem. Pozdr. Mariusz
  8. rzeczywiście sporo biorąc pod uwagę, że nie są to zbyt popularne rozwiązania - przynajmniej u nas ReadyNas to ułamek firmowych serwerów. nie będzie, trzeba będzie utworzyć od nowa targety iscsi dla istniejących lun. + jest taki, że pod spodem jest debian więc przy odrobinie czasu możesz przywrócić wszystko do stanu sprzed awarii.
  9. To co znalazłem to przywrócenie factory reset. Dotarłem do danych w których szpilką wybiera się rodzaj boot, ale ja nie chcę tracić danych. Najchętniej wyjałbym dyski i wówczas pobawił się z przywracaniem, czy też ponowna instalacją OS z USB. Nawet ściągnąłem już soft. Tylko nie wiem czy mogę instalować bez dysków, a boję się że jak będę z dyskami to utracę dane. UWAGA - rodzaj boot różny sie tylko mrugnięciami 2 diód - no mało friendly. W nowszych są już wyświetlacze, ale ja nie mam nowszego. Nie wiem czy jak po takiej instalacji włożę dyski to dalej będzie działać ISCSI. Sporo niewiadomych, chociaż mam nakreśloną dalszą ścieżkę działania. Wolałbym jednak zapłacić jakiemuś ekspertowi od Netgeara, bo nie będzie to przyjemne jak skasuję te dane Ale jak nikogo w okolicy BDG nie ma, to nie zostanie mi nic innego jak pomęczyć support netgeara i podejść do tematu samodzielnie. Dzięki za info zwrotne. Pozdr. Mariusz
  10. Czyli wychodzi na to, że uszkodzeniu uległ sam system ReadyOS. Wsparcie Netgear powinno Cię pokierować jak przywrócić system do działania. Przeglądałeś KB Netgear - kiedyś był artykuł co zrobić w podobnej sytuacji ?
  11. Niestety NAS już jest raczej po gwarancji. Dzisiaj dobiłem się do niego z RAIDar i widzę go, wszystkie dyski są zaznaczone na OK, ale w status ciągle jest "Uruchamianie systemu". Nie bardzo mogę co zrobić , nie widzę opcji restart ani nic z tych rzeczy. Jutro z rana napszę do Netgeara. Dzisiaj reanimowaliśmy środowisko z tego co mamy.
  12. starsze A1/A2 lub nowszą B1. też posiadam ten modem, sprawdzałem go nawet ostatnio z ac3200 i brt-ac838 - działa poprawnie, ale wydajność LTE trudna do osiągnięcia. Modem raportuje połączenie w lte ale asuswrt jedynie wcdma - wydajność jaką udało mi się uzyskać to około 20-25 Mbits, dualwan działa z tym modem poprawnie. Nie widzę przeszkód aby działał poprawnie w ac68u. Najlepszym rozwiązaniem do modemu na WAN będzie instalacja tomato, ale pamiętaj, że ten FW nie działa na wersji C1.
  13. 1. Którą wersję sprzętową najbardziej polecasz? 2. Posiadam modem LTE Huawei E3372 HiLink, więc czy mogę go bez przeszkód zastosować? Bo widziałem jakieś stare tematy, że były problemy z modemami. Ewentualnie może firmware Merlin lepiej sobie radzi z ich obsługą?
  14. Najbezpieczniej będzie skontaktować się ze wsparciem Netgear Polska - https://www.netgear.com/support/contact.aspx?cid=wmt_netgear_organic. Wybierz opcję "Potrzebuję pomocy w instalacji lub konfiguracji urządzenia firmy NETGEAR., podaj numer seryjny urządzenia i opisz problem. NAS posiada jeszcze gwarancję ?
  15. Ostatni tydzień
  16. Witam, Od kilku dni mam poważny problem dotyczący macierzy NAS Netgear 4200. Macierz składa się z 12 dysków. Korzystaliśmy z nich w firmie poprzez podpinanie ISCSI do serwerów. Niestety Netgear zaczął się dziwnie zachowywać, nie można było podpiąć ISCSI, nie można było zrobić restartu. Postanowiliśmy więc w akcie bezsilności wyłączyć macierz przytrzymująć POWER. Niestety po ponownym włączeniu Netgear dość długo się podnosił (cały weekend nie był dostępny). Do tej pory nie mogę się do niego dostać poprzez "http". Netgear miał na stałe przypisany adres IP który nie odpowiada. Na Netgearze mamy część danych których nie mieliśmy backupu, stąd boję się o utratę tych danych (nie chcę podejmować gwałtownych ruchów, które doprowadzą do utraty tych danych). Jutro dopiero jestem na miejscu i mogę sprawdzić co wskazuje RAIDar. W Firmie mamy jeszcze 3 identyczne jednostki (być może jedną uda się wyłaczyć na krótki czas), stąd mam pytanie: 1. Jaki kroki podjąć by nie zresetować danych na dyskach (ta opcja z zapalającymi się diodami odpowiedzialnymi za opcję boot troszkę mnie przeraża). 2. Czy przełożenie dysków do innej identycznej jednostki, która normalnie pracuje i do której mam dostęp spowoduje że będę mógł odczytać dane z ISCSI. Do podmiany mam 12 dysków Czy w ten sposób nie uszkodzę 2 macierzy? 3. Czy może najlepiej byłoby wyjąć dyski i spróbować wgrać soft od nowa do tego Netgeara, aż zacznie się normalnie zgłaszać? 4. W jaki sposób można dostać się do NAS-a (np. do jednego z tych działających) poprzez SSH (wygląda jakby porty były zamknięte i nie można było się dobić do nich - ale może coś robię źle, nie jestem w tej dziedzinie specem absolutnie). 5. Może jest ktoś z okolicy Bydgoszczy kto może się podjąć usługi odzyskania takich danych na miejscu w firmie, bądź po dostarczeniu macierzy we wskazany adres. Utrata danych z jednego ISCSI o które się rozbija temat (raptem 30GB) niestety jest dla nas dość smutną wizją - stąd moja duża ostrożność i prośba do osób z większą wiedzą i doświadczeniem. Za wszelką pomoc z góry bardzo dziękuję. Pozdrawiam, Mariusz
  17. Temat został zamknięty jako rozwiązany. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości proszę użyć funkcji "Zgłoś ten post".
  18. Producent przewidział taką sytuację i opublikował odpowiedni wpis w KB na ten temat Wysłane z mojego LG-H960 przy użyciu Tapatalka
  19. Działa, działa. Aż wstyd się przyznać że to tka błahostka którą wyparłem ze swojej świadomości
  20. Rozumiemy ze wszystko dziala ? Sent from my E2003 using Tapatalk
  21. Tak macie rację, przegapiłem tą niewielką funckjonalność. Dzięki serdeczne za pomoc.
  22. na pewno rozwiązanie ciekawe gdyż oferuje przyrostowe kopie zapasowe w rozbudowanym czasowo harmonogramie.
  23. Ok. Mam nadzieje ze sie komus przyda. Sent from my E2003 using Tapatalk
  24. thx @Bodzio, dodałem poradnik do :
  25. Czesc Od jakiegos czasu zastanawialem sie nad wdrozeniem w mojej sieci domowej jakiegos systemu backupowego. Tak sie sklada ze posiadam dwa komputery RPI w wersji 2 i 3. Wersja 3 dziala jako Media Center natomiast dwojka byla do dzisiaj tylko serverem OpenVPN. Probowalem uzywac dostepnych funkcjonalnosci w moim serwerze ReadyNAS ale dziala to srednio i tak naprawde pozwala tylko na synchronizacje danych z komputerem. Nie jest to dokladnie to na czym mi zalezy. Postanawilem wiec zaprzagnac do tego celu moje RPI 2. Od razu zaznaczam ze sie do tego celu za bardzo nie nadaje ze wzgledy na niska wydajnosc. Duzo lepszym rozwiazaniem byl by jakis starszy komputer lub przynajmniej Wandboard Quad ktory jest duzo wydajniejszy i posiada port SATA. RPI nie ma nawet USB 3.0. Kopie robie jednak na udostepnionym zasobie NFS z Nas-a co w polaczeniu z mozliwoscia tworzenia migawek na Nas-ie daje mi jako takie rozwiazanie backupowe. W dogodnej sytuacji sa posiadacze NAS-ow Qnap poniewaz dla nich jest paczka z UrBackup server ktora mozna zainstalowac bezposrednio na NAS-ie. Dlaczego zdecydowalem sie akurat na UrBackup ? Glownymi przeslankami ktore skierowaly mnie w tym kierunku sa: architektura klient – serwer uwierzytelnienie uzytkownika brak mozliwosci ingerowanie klienta w zarchiwizowane dane szyfrowanie i kompresja komunikacji sieciowej wersjonowanie plikow wsparcie dla tworzenia obrazow działajacych partycji systemowych Windows darmowe oprogramowanie (Open Source) recovery CD/USB na wypadek calkowitej awari systemu Jak wazne jest tworzenie kopi zapasowej nie trzeba tlumaczyc chyba nikomu kto przynajmniej raz stracil jakies wazne dane. Tworzenie reczne kopi jest malo skuteczne i przede wszystkim nieregularne. Na dodatek pozniej trudno sie w tym wszystkim polapac. No wiec instalujemy UrBackup server na RPI. W repozytoriach Raspbiana lite (ktorego uzywam) nie mamy niestety UrBackup. Na stronie projektu jest paczka dla RPI ale ja zdecydowalem sie na kompilacje ze zrodel. Logujemy sie do RPI przez SSH i nastepnie wchodzimy do katalogu /tmp poleceniem cd /tmp Mozna tez zostac w katalogu domowym. Ja tak robie z przyzwyczajenia Sciagamy zrodla ze strony projektu poleceniem: wget https://hndl.urbackup.org/Server/2.1.18/urbackup-server-2.1.18.tar.gz ozpakowujemy archiwum ze zrodlami poleceniam: tar xf urbackup-server-2.1.18.tar.gz Nastepnie wchodzimy do utworzonego w wyniku tego polecenia katalogu: cd urbackup-server-2.1.18 Jesli jestesmy juz w katakogu urbackup-server-2.1.18 wydajemy polecenie: ./configure --without-mail --enable-embedded-cryptopp --without-mail dlatego ze w repozytoriach rsapbiana lite jest dosc stara wersja libcurl (7.19) a UrBackup wymaga conajmniej wersji 7.20. Skutkiem tego bedzie to ze nie bedziemy mogli ustawic w konfiguracji serwera opcji wysylania e-maili z powiadomieniami administracyjnymi. Poprostu takiej opcji nie bedzie. Mnie to jakos specjalnie nie przeszkadza. Pewnie dalo by sie skompilowc nowsze libcurl ale ja sobie darowalem bo kompilacja czegokolwiek na RPI 2 trwa wieki. --enable-embedded-cryptopp nie uzywamy jezeli zainstalujemy w systemie cryptopp-devel/libcrypto++-dev. Ja tego nie robilem wiec UrBackup bedzie uzywal wbudowanego cryptopp. Jezeli wszystko przejdzie bez jakichkolwiek bledow to po krotkiej chwili mozemy wydac polecenie: sudo make Teraz mozemy isc poogladac mecz ........ a pozniej jakis film ....... i jeszcze z polowke meczu albo idziemy na spacer jak ladna pogoda..... pozniej robimy np. herbate . Kompilacja UrBackup na RPI 2 trwa okolo 3 godzin !!!. No ale jak juz sie skonczy to mozemy wydac polecenie: sudo make install a nastepnie: sudo urbackupsrv run -d Po tym pod adresem http://xxxx.xxxx.xxxx.xxxx:55414 powinnismy ujrzec interfejs administracyjny UrBackup. Gdzie xxxx.xxxx.xxxx.xxxx to IP adres naszego RPI. Teraz zostalo tylko utworzenie urzytkownika ktory bedzie posiadal uprawnienia do administrowania serwerem UrBackup oraz podania sciezki gdzie mala byc zapisywane backupy. Nastepnie sciagamy klienta pod Windows i instalujemy go z domyslnymi ustawieniami. Po chwili klient powinien nawiazac polaczenie z serwerem i rozpoczac backup danych. Samo polaczenie klienta z serwerem chwile trwa wiec nie trzeba sie niecierpliwic tylko cierpliwie poczekac. Serwer wysyla pakiety UDP na wszystkich swoich interfejsach co 50 sec. jesli mnie pamiec nie myli. Sam proces backupu zalezy od tego jak duzo danych mamy do zarchiwizowania oraz od wydajnosci serwera i sieci. UrBackup sieci specjalnie nie obciaza. Jest paczka w Entware wiec mozna probowac postawic to na routerku z Tomato. Jezeli router ma USB 3.0 to powinno dzialac calkiem calkiem. Ja sie jednak na to nie zdecydowalem poniewaz chyba nie chcial bym tak bardzo obciazac routera prze co by nie mowic dosc dlugi okres robienia backupow. Router mogl by nie wyrabiac a przez to stwarzac klopoty z wydajnoscia i stabilnoscia sieci. Aby serwer uruchamial sie wraz ze startem systemu nalezy do pliku /etc/rc.local dopisac ponizsza linijke (powyzej exit 0) urbackupsrv run -d Mozemy to zrobic w edytorze nano wydajac polecenie: sudo nano /etc/rc.local Nastepnie dopisujemy powyzsza linijke (koniecznie powyzej exit 0) i wciskamy CTRL+X a nastepnie y i wciskamy Enter. Komunikacja sieciowa pomiedzy klientem a serwerem jest kompresowana i szyfrowana. Natomiast panej administracyjny idzie po http. I jest to jedyny minus jaki do tej pory dostrzeglem. Aby zapewnic sobie komunikacje https z panelem administracyjnym nalezy zainstalowac zewnetrzny serwer np. Apache. Ja jednak zrezygnuje z tego chyba poniewaz nie chce juz bardziej obciazac RPI. I tak ledwie sie idzie zalogowac po SSH w czasie kiedy robi backup. Jest tez apka na Androida za pomoca ktorej mozemy przegladac zarchiwizowane dane. Polecam i zachecam do instalacji oraz uzywania. Najlepiej na czyms mocniejszym niz RPI 2. Wiecej informacji znajdziemy na stronie projektu UrBackup. Jeste tam dosc dobra dokumentacja, forum oraz serwery i klienty na rozne platformy systemowe. Nie wiem czy to w dobrym miejscu napisalem wiec jezeli nie to prosze szanowna administracje o przeniesienie do odpowiedniego dzialu. Bogdan
  26. Czesc Od jakiegos czasu zastanawialem sie nad wdrozeniem w mojej sieci domowej jakiegos systemu backupowego. Tak sie sklada ze posiadam dwa komputery RPI w wersji 2 i 3. Wersja 3 dziala jako Media Center natomiast dwojka byla do dzisiaj tylko serverem OpenVPN. Probowalem uzywac dostepnych funkcjonalnosci w moim serwerze ReadyNAS ale dziala to srednio i tak naprawde pozwala tylko na synchronizacje danych z komputerem. Nie jest to dokladnie to na czym mi zalezy. Postanawilem wiec zaprzagnac do tego celu moje RPI 2. Od razu zaznaczam ze sie do tego celu za bardzo nie nadaje ze wzgledy na niska wydajnosc. Duzo lepszym rozwiazaniem byl by jakis starszy komputer lub przynajmniej Wandboard Quad ktory jest duzo wydajniejszy i posiada port SATA. RPI nie ma nawet USB 3.0. Kopie robie jednak na udostepnionym zasobie NFS z Nas-a co w polaczeniu z mozliwoscia tworzenia migawek na Nas-ie daje mi jako takie rozwiazanie backupowe. W dogodnej sytuacji sa posiadacze NAS-ow Qnap poniewaz dla nich jest paczka z UrBackup server ktora mozna zainstalowac bezposrednio na NAS-ie. Dlaczego zdecydowalem sie akurat na UrBackup ? Glownymi przeslankami ktore skierowaly mnie w tym kierunku sa: architektura klient – serwer uwierzytelnienie uzytkownika brak mozliwosci ingerowanie klienta w zarchiwizowane dane szyfrowanie i kompresja komunikacji sieciowej wersjonowanie plikow wsparcie dla tworzenia obrazow działajacych partycji systemowych Windows darmowe oprogramowanie (Open Source) recovery CD/USB na wypadek calkowitej awari systemu Jak wazne jest tworzenie kopi zapasowej nie trzeba tlumaczyc chyba nikomu kto przynajmniej raz stracil jakies wazne dane. Tworzenie reczne kopi jest malo skuteczne i przede wszystkim nieregularne. Na dodatek pozniej trudno sie w tym wszystkim polapac. No wiec instalujemy UrBackup server na RPI. W repozytoriach Raspbiana lite (ktorego uzywam) nie mamy niestety UrBackup. Na stronie projektu jest paczka dla RPI ale ja zdecydowalem sie na kompilacje ze zrodel. Logujemy sie do RPI przez SSH i nastepnie wchodzimy do katalogu /tmp poleceniem cd /tmp Mozna tez zostac w katalogu domowym. Ja tak robie z przyzwyczajenia Sciagamy zrodla ze strony projektu poleceniem: wget https://hndl.urbackup.org/Server/2.1.18/urbackup-server-2.1.18.tar.gz ozpakowujemy archiwum ze zrodlami poleceniam: tar xf urbackup-server-2.1.18.tar.gz Nastepnie wchodzimy do utworzonego w wyniku tego polecenia katalogu: cd urbackup-server-2.1.18 Jesli jestesmy juz w katakogu urbackup-server-2.1.18 wydajemy polecenie: ./configure --without-mail --enable-embedded-cryptopp --without-mail dlatego ze w repozytoriach rsapbiana lite jest dosc stara wersja libcurl (7.19) a UrBackup wymaga conajmniej wersji 7.20. Skutkiem tego bedzie to ze nie bedziemy mogli ustawic w konfiguracji serwera opcji wysylania e-maili z powiadomieniami administracyjnymi. Poprostu takiej opcji nie bedzie. Mnie to jakos specjalnie nie przeszkadza. Pewnie dalo by sie skompilowc nowsze libcurl ale ja sobie darowalem bo kompilacja czegokolwiek na RPI 2 trwa wieki. --enable-embedded-cryptopp nie uzywamy jezeli zainstalujemy w systemie cryptopp-devel/libcrypto++-dev. Ja tego nie robilem wiec UrBackup bedzie uzywal wbudowanego cryptopp. Jezeli wszystko przejdzie bez jakichkolwiek bledow to po krotkiej chwili mozemy wydac polecenie: sudo make Teraz mozemy isc poogladac mecz ........ a pozniej jakis film ....... i jeszcze z polowke meczu albo idziemy na spacer jak ladna pogoda..... pozniej robimy np. herbate . Kompilacja UrBackup na RPI 2 trwa okolo 3 godzin !!!. No ale jak juz sie skonczy to mozemy wydac polecenie: sudo make install a nastepnie: sudo urbackupsrv run -d Po tym pod adresem http://xxxx.xxxx.xxxx.xxxx:55414 powinnismy ujrzec interfejs administracyjny UrBackup. Gdzie xxxx.xxxx.xxxx.xxxx to IP adres naszego RPI. Teraz zostalo tylko utworzenie urzytkownika ktory bedzie posiadal uprawnienia do administrowania serwerem UrBackup oraz podania sciezki gdzie mala byc zapisywane backupy. Nastepnie sciagamy klienta pod Windows i instalujemy go z domyslnymi ustawieniami. Po chwili klient powinien nawiazac polaczenie z serwerem i rozpoczac backup danych. Samo polaczenie klienta z serwerem chwile trwa wiec nie trzeba sie niecierpliwic tylko cierpliwie poczekac. Serwer wysyla pakiety UDP na wszystkich swoich interfejsach co 50 sec. jesli mnie pamiec nie myli. Sam proces backupu zalezy od tego jak duzo danych mamy do zarchiwizowania oraz od wydajnosci serwera i sieci. UrBackup sieci specjalnie nie obciaza. Jest paczka w Entware wiec mozna probowac postawic to na routerku z Tomato. Jezeli router ma USB 3.0 to powinno dzialac calkiem calkiem. Ja sie jednak na to nie zdecydowalem poniewaz chyba nie chcial bym tak bardzo obciazac routera prze co by nie mowic dosc dlugi okres robienia backupow. Router mogl by nie wyrabiac a przez to stwarzac klopoty z wydajnoscia i stabilnoscia sieci. Aby serwer uruchamial sie wraz ze startem systemu nalezy do pliku /etc/rc.local dopisac ponizsza linijke (powyzej exit 0) urbackupsrv run -d Mozemy to zrobic w edytorze nano wydajac polecenie: sudo nano /etc/rc.local Nastepnie dopisujemy powyzsza linijke (koniecznie powyzej exit 0) i wciskamy CTRL+X a nastepnie y i wciskamy Enter. Komunikacja sieciowa pomiedzy klientem a serwerem jest kompresowana i szyfrowana. Natomiast panej administracyjny idzie po http. I jest to jedyny minus jaki do tej pory dostrzeglem. Aby zapewnic sobie komunikacje https z panelem administracyjnym nalezy zainstalowac zewnetrzny serwer np. Apache. Ja jednak zrezygnuje z tego chyba poniewaz nie chce juz bardziej obciazac RPI. I tak ledwie sie idzie zalogowac po SSH w czasie kiedy robi backup. Jest tez apka na Androida za pomoca ktorej mozemy przegladac zarchiwizowane dane. Polecam i zachecam do instalacji oraz uzywania. Najlepiej na czyms mocniejszym niz RPI 2. Wiecej informacji znajdziemy na stronie projektu UrBackup. Jeste tam dosc dobra dokumentacja, forum oraz serwery i klienty na rozne platformy systemowe. Nie wiem czy to w dobrym miejscu napisalem wiec jezeli nie to prosze szanowna administracje o przeniesienie do odpowiedniego dzialu. Bogdan
  27. Temat został zamknięty i przeniesiony do archiwum. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości proszę użyć funkcji "Zgłoś ten post".
  1. Pokaż więcej aktywności

Openitforum.pl

Forum poświęcone przesyłaniu i przechowywaniu danych w małej sieci. Prezentujemy testy urządzeń oraz pomagamy w ich obsłudze i konfiguracji.